Brass – rewolucja przemysłowa według Martina Wallace’a

W ubiegłym roku Brass trafił na przysłowiowe pierwsze strony gazet za sprawą kampanii crowdfundingowej na kickstarterze (zakończonej spektakularnym sukcesem). Wydawnictwo Roxley Games postanowiło tchnąć nowe życie w klasyka i uraczyło graczy nie tylko nową edycją Brassa po wizualnym liftingu i kosmetycznym szlifie zasad (Brass: Lancashire), ale również sequelem, który garściami czerpie z pierwowzoru, ale jednocześnie […]

Wojna o Pierścień – Śródziemie na wyciągnięcie ręki

Nie znoszę słowa “epicki”. Określenie to zostało żywcem przeniesione z języka angielskiego na grunt polski i znaczy coś zupełnie innego, niż jest mu potocznie przypisywane. Okładka Wojny o Pierścień straszy nas tym koszmarkiem: “Epickie bitwy w świecie Śródziemia”. Brrr. Wprawdzie wiem, co poeta miał na myśli, ale… Dobra, niech stracę, do diabła z polską gramatyką […]

Labirynt: Wojna z Terroryzmem 2001-? – pierwsze wrażenia

Na wstępie drobna uwaga – to nie jest recenzja, a jedynie garść przemyśleń na gorąco po pierwszej dwuosobowej partii w Labirynt (z perspektywy grającego Stanami Zjednoczonymi). To zbyt rozbudowana gra, żeby formułować jakieś daleko idące wnioski po jednej tylko rozgrywce, niemniej jednak przemożna chęć podzielenia się wrażeniami wzięła górę.

Aplikacje nie czynią mnie lepszym graczem

Ostatnimi czasy nałogowo zagrywam się w Through the Ages: A New Story of Civilization w aplikacji na Androida. Apka jest doskonałym przeniesieniem papierowej wersji gry na urządzenia mobilne. Ale…

Keyflower, czyli HR w praktyce

Doszedłem do wniosku, że klasyfikację typów klimatu znaną z podręczników do geografii z powodzeniem można odnieść do gier planszowych: “wilgotny, pośredni, kontynentalny suchy, wybitnie i skrajnie suchy”. Łajba z okładki Keyflowera niebezpiecznie zbliża się do granic tego ostatniego. W zasadzie już osiadła na mieliźnie, a załodze (i graczom) piach trzeszczy między zębami. Jak to jednak […]

Terraformacja Marsa – #DlaczegoSięKurzy?

Styczeń to dobry moment na pewne planszówkowe refleksje ;). W 2017 roku poznałem mnóstwo dobrych gier, które naprawdę mocno ukształtowały mój gust, przez co czasem nieco inaczej patrzę na niektóre zrecenzowane/opisywane przeze mnie dawniej tytuły.

Bruxelles 1893 – perełka w stylu art nouveau

Bruxelles 1893 pojawiła się na moim planszówkowym radarze w zasadzie znikąd. Ot, pewnego dnia przeglądałem profil jednego z użytkowników boardgamegeeka i uderzyło mnie, jak wiele gier oceniamy tak samo. Okazało się, że obaj kochamy Troyes, Trajana, Tzolk’ina (by wymienić tylko kilka z dziesiątek pozycji). W czołówce jego planszówek był jednak tytuł, który do tej pory […]

London, czyli Wallace light

Mój kontakt z katalogiem gier Martina Wallace’a ogranicza się póki co tylko do kilku tytułów: grałem w obie edycje London, Perikles, Świat Dysku: Ankh Morpork, Tinners’ Trail i Brass. Ten ostatni jest w ścisłej czołówce moich ulubionych gier ekonomicznych i jednocześnie stanowi punkt odniesienia dla wszystkich pozostałych dzieł tego projektanta. Nie ukrywam – poprzeczka dla London […]

Race for the Galaxy – kosmos w talii kart

Gdybym miał zrobić zestawienie gier z najlepszym współczynnikiem: ilość ciekawych decyzji do podjęcia / czas trwania rozgrywki, Race for the Galaxy byłby w ścisłym topie. W swojej planszówkowej karierze nie spotkałem się jeszcze z tytułem, który w trzydziestu minutach zdołałby upchnąć tak wiele “gry” i strategicznego planowania. A fakt, że Tom Lehmann całe to decyzyjne bogactwo zawarł […]

W Roku Smoka – jak nie urok, to przemarsz wojsk

“Stracisz pracę, a sąsiad z góry zaleje ci mieszkanie” – do każdego egzemplarza W Roku Smoka Stefan Feld powinien dorzucać ciastko z wróżbą o mniej więcej takiej treści. Pamiętacie Zamki Burgundii? Morze punktów, sielanka, radość. W zestawieniu z nimi W Roku Smoka jest jak spacerek. Tyle, że po rozżarzonych węglach.