Wpisy od Kamil Łukasik

Quadropolis – Kwadratopolice welcome to

Z grami ze stajni Days of Wonder mam słodko-gorzką relację. Byłem pod wielkim wrażeniem Five Tribes, ale Small World okazał się rozczarowujący – sympatyczny, ale zbyt mało zróżnicowany i na dłuższą metę zwyczajnie nudny (cóż, to temat na inną recenzję). Najnowszy tytuł spod szyldu tego wydawnictwa był więc dla mnie wielką niewiadomą. Mogłem się jedynie […]

Tajniacy – rewelacja: 9

Tegoroczny sylwester zabił mi ćwieka. Parę dni przed imprezą spojrzałem na półkę z grami. Cały stos strategicznych i ekonomicznych „eurosucharów”. Świetnie, doskonale. Tak, tak… zaraz coś się wybierze. Pomyślmy… Impreza na trzy parki, z których jedna nie siedzi zbyt mocno w temacie gier (w chwili publikacji tej recenzji końcówka tego zdania jest już nieaktualna. Bardzo.). […]

Troyes – historia pisana przez k6

Nie wiem, czy macie w zwyczaju puszczać nastrojową muzykę podczas gry w planszówki. Jeśli nie, możecie zapoczątkować nową, świecką tradycję i zanurzyć się w klimat średniowiecza tytułowym kawałkiem Arcana z płyty Cantar de Procella już na etapie czytania o nich ;). Fantastyczny, mroczny krążek. Włączone? No to zaczynamy.

Five Tribes – dżinny z mankali

Zacznę od krótkiej lekcji historii. Podtytuł Five Tribes, czyli The Djinns of Naqala, nie wziął się znikąd. Uprzedzę nieco fakty – główny mechanizm gry zaczerpnięty jest z mankali (ang. mancala), a więc pewnej grupy gier o zbliżonych regułach, powstałej jeszcze w czasach starożytnych. Słowo mancala wywodzi się od arabskiego naqala, co oznacza „poruszać się”. Gdy […]

Sztuka Wojny – wiedzieć, które bitwy przegrać

„Jeśli znasz siebie i swego wroga, przetrwasz pomyślnie sto bitew. Jeśli nie poznasz swego wroga, lecz poznasz siebie, jedną bitwę wygrasz, a drugą przegrasz. Jeśli nie znasz ni siebie, ni wroga, każda potyczka będzie dla Ciebie zagrożeniem.” – Sun Tzu, Sztuka Wojny Z głośników dobiega klimatyczna ścieżka dźwiękowa z filmu Hero. Przy stole, naprzeciw siebie, siada […]

Abyss – lordowie z podwodnego królestwa

Drogi Czytelniku, czy widziałeś kiedyś zwiastun gry planszowej? Jeśli nie, warto nadrobić zaległości: –> klik. Smakowite, prawda? To właśnie Abyss. Po Cykladach Bruno Cathala dostał ode mnie wysoki kredyt zaufania i ze wzmożoną uwagą zacząłem śledzić jego plany wydawnicze. Trudno się temu dziwić, wszak zrobił rewelacyjną grę, w dodatku wydaną na światowym poziomie. Poprzeczka została […]

Zamki Burgundii – walka o wpływy w Dolinie Loary

Swoją przygodę z grami autorstwa Stefana Felda rozpocząłem od Trajana. Ten tytuł urzekł mnie już od pierwszej rozgrywki i z każdą kolejną partią konsekwentnie umacniał swoją pozycję w gronie gier, po które sięgam najchętniej. Apetyt na kolejne dzieła pana Felda rósł w miarę jedzenia i w pewnym momencie osiągnął wartość krytyczną – dalsze powstrzymywanie się […]

Jaipur, czyli siła nabywcza wielbłąda

– Kam kam maj frend, speszal prajs, dżast for ju! Nagabywanie indyjskiego handlarza staje się coraz bardziej uciążliwe. Koleś wciska ci stary, podarty dywan, worek „wyjątkowych przypraw” i kilogram żelastwa udającego ekskluzywną zastawę stołową. Nie jesteś zainteresowany? A co powiesz na dwa „najprawdziwsze diamenty” i trzy dorodne wielbłądy jego teścia? Nie? No, ale czterech wielbłądów […]

Puerto Rico, czyli kraina kawą płynąca

„Rosyjscy naukowcy odkryli, że gdyby zebrać całą wodę z powierzchni ziemi, a następnie zamknąć ją w rurce o średnicy 1 cm, to ta rurka musiała by być cholernie długa”.  Parafrazując ten stary żart, gdyby zebrać wszystkie teksty o Puerto Rico z sieci i umieścić w jednym artykule, to wyszłaby z tego cholernie długa rozprawa doktorska.

Splendor – do wyboru, do koloru

Falkon 2014. Przechadzam się z wolna ze swoją dziewczyną między stoiskami wydawców. Gdzieś na półce straganu REBELa dostrzegam cały stos żółtych pudełek. Zagaduję do sprzedawcy. Chwilę później ów pan serwuje nam na stół Splendor. Tłumaczy zasady w minutę. Gramy jakieś pół godziny. Dziesięć minut później chowam do bagażnika własny egzemplarz.