Cytadela – w sieci średniowiecznych intryg

cytadelaTym razem biorę na warsztat klasykę. Jeśli lubicie blefować i nie straszny jest Wam udział w ciągłych spiskach, to macie wystarczająco dobry powód, by przyjrzeć się bliżej pewnej karciance w małym, niepozornym pudełku…

Czytaj więcej

Cyklady – grecka mitologia w wersji unplugged

cykladyRywalizacja o przychylność olimpijskich bogów, walka o dominację na lądzie i morzu,  nieustanna ingerencja mitologicznych stworów w sprawy śmiertelników – tak prezentuje się świat Cyklad.

Czytaj więcej

Trajan, czyli śródziemnomorska sałatka punktowa

trajanOd dłuższego czasu polowałem na którąś z gier Stefana Felda. Naczytałem się co niemiara o jego charakterystycznym stylu projektowania, ciekawych i nowatorskich mechanikach. Przebrnąłem przez las recenzji i pozytywnych komentarzy fanów dzieł tego pana. No i coś trzeba było z tym zrobić. Coś kupić. Padło na Trajana. Czytaj więcej

Świeżym okiem

Fakt 1: Polska scena planszówkowa nie może narzekać na brak profesjonalnych recenzentów gier. Mamy armię ludzi siedzących w temacie od lat, ogranych z setkami, jeśli nie tysiącami tytułów.

Fakt 2: Niżej podpisany nie jest jedną z takich osób ;).

Mając za sobą powyższy samobój marketingowy, witam Was bardzo serdecznie na moim blogu. Wykładając kawę na planszę: będzie o planszówkach. Amatorsko, ale zawsze szczerze i od serca ;). Od gościa „spoza branży”.

Nie planowałem pisania o grach. W zasadzie nie wiem, na ile moje teksty będą w stanie wnieść cokolwiek wartościowego do bogatego katalogu recenzji dostępnych w sieci. No ale co zrobić – od pewnego czasu półka z planszówkami zaczęła niebezpiecznie szybko się zapełniać, zasobność portfela kurczyć, a same gry coraz częściej goszczą na moim stole (lub podłodze).

Biorąc pod uwagę czas spędzony nad planszą w ubiegłych miesiącach, grzechem byłoby nie podzielić się wrażeniami z rozgrywek. Nie mam zamiaru głosić tutaj prawd objawionych. Po prostu będę recenzować gry z perspektywy laika, któremu po jednej lub wielu partiach „wydaje się”, że coś wie ;). Zapewne z biegiem czasu powrócę do już ocenionych tytułów i dopiszę wrażenia towarzyszące kolejnym partiom. Ewentualnie będę bić się w pierś po uzmysłowieniu sobie, jak bardzo się w jakiejś kwestii pomyliłem ;).

PS Nigdy nie stawiajcie kawy na planszę!